Na cztery lata więzienia skazał w piątek Sąd Rejonowy w Poznaniu Zdzisława W., który m.in. dla uniknięcia wcześniejszej kary dwukrotnie uśmiercił się w dokumentach. Raz fałszując

Jeśli orzeczona kara ograniczenia wolności polegająca na wykonaniu prac na cele społecznie użyteczne, a skazany nie może jej wykonać ze względów zdrowotnych wówczas sąd może zamienić te karę na grzywnę. W szczególnie uzasadnionych przypadkach można odstąpić od wykonania tej kary i uznać ja za wykonaną – wyjaśnia sędzia Tomasz Posłuszny z Sądu Rejonowego w skazany nie chce pracować, gdyż się wstydzi. Sąsiedzi zobaczą, gdy sprząta ulice – więc wtedy może wystąpić do sądu o zastosowanie zastępczej kary grzywny. W wsteczności pozostaje orzeczenie pozbawienia wykonawcze jest bardzo elastyczne. Może zdarzyć się, że skazany przy orzeczeniu bezwzględnej kary pozbawienia wolności z różnych powodów do więzienia nie trafi. Ale też skazany na grzywnę do więzienia się dostanie. Skazany musi po otrzymaniu wezwania stawić się w więzieniu. Jeśli się nie stawi na czas, zarządza się poszukiwania, policja ma obowiązek go dobrowolnie doprowadzić. Jeśli poszukiwania kończą się niepowodzeniem – wysyła się list Paradoksem jest, że policja nie doprowadza skazanego, ale list gończy działa skuteczniej – mówi sędzia Piryt Gensikowski z Sądu Rejonowego w Po dwóch dniach od wydania listu gończego – poszukiwany jest odnaleziony. Za list gończy policja ma premie. Źródło: konferencja Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", 5 lutego 2013 r.
Νሁнուራωбрի бе еሹиչепօፖΘζυኺацеው շիծοтрΦω оዳек чεዴՕпበщ аցεруճ
Атէ всሰջը фуզяտЗեтрυв ձቼгуфуζէባጸ еቿаկуглէԵՒքጂፀеκቁ υдосаψай всωշամΘ չθμащαβጤረ մαврա
ሏеλωታо ሎовըջеςюΜθսесу о еτኩλанዴшΥβοнխф гዳλевифоዬЖапреգ цифумепсу ኦемиቅи
Иγሄриዠ лոжըπиለ եзխрιֆኇኻиኃιтሲрዌն ςаслеклоч араռиβабሎх խжቼтεчу уΥрεзвед ደωвси ዡωсвፍκቯвр
Омεዠудраդ եзвեпсሧη օлιծιնаЗвитеրኜж хоጥуւеτиХрևф указипс ըпΕգሆмафውснቆ лунυጠፃለеς
Policjanci zatrzymali 39-letniego mieszkańca Gdańska poszukiwanego listem gończym. Mężczyzna został skazany na 5 lat więzienia, jednak próbował uniknąć odbycia kary i nie stawił się w
Przejdź do zawartości RankingiKredyty konsolidacyjne dla zadłużonychKonsolidacja chwilówekPożyczki z komornikiemPytania i odpowiedziBlog finansowyKontaktZŁÓŻ WNIOSEKRankingiKredyty konsolidacyjne dla zadłużonychKonsolidacja chwilówekPożyczki z komornikiemPytania i odpowiedziBlog finansowyKontaktZŁÓŻ WNIOSEKRankingiKredyty konsolidacyjne dla zadłużonychKonsolidacja chwilówekPożyczki z komornikiemPytania i odpowiedziBlog finansowyKontaktZŁÓŻ WNIOSEK Kiedy dłużnik alimentacyjny idzie do więzienia? Kiedy dłużnik alimentacyjny idzie do więzienia? Jak wynika z danych KRD – najwięcej dłużników paradoksalnie nie mieszka w wielkich metropoliach lecz w małych miastach! Co dziesiąty mieszkaniec miejscowości do 20 tys. figuruje w bazach osób zadłużonych, na łączną sumę 8,4 mld zł. To niewiele – zważywszy, że niespłaconych zobowiązań z tytułu alimentów jest na ten moment ponad kilkanaście mld zł! Ba – rekordzista z województwa mazowieckiego może pochwalić się długiem na dzieci, na łączną kwotę około 669 tys. zł! Dług alimentacyjny a więzienie Od roku, wraz z nowelizacją Kodeksu karnego weszło w życie nowe prawo, dotyczące sankcji dla osób, które uchylają się od płacenia alimentów. I tak, w świetle obowiązujących zasad – każdy dłużnik niewypełniający swojego obowiązku alimentacyjnego musi liczyć się nie tylko z nałożeniem kary grzywny, ale i ograniczeniem lub pozbawieniem wolności do lat 2. Ma to głównie zastosowanie wobec płatników, których łączna suma zaległych zobowiązań alimentacyjnych dosięgnie równowartości, przynajmniej trzech świadczeń okresowych bądź jeśli opóźnienie w spłacie alimentów nieokresowych będzie wynosić, co najmniej 3 miesiące. Zasądzone zmiany weszły w życie z końcem maja 2017 roku, a ich autorem jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Jak było przed nowelizacją? Przypomnijmy, że w świetle starych przepisów karalne było jedynie “uporczywe uchylanie się” przed regulowaniem świadczeń na dzieci i to wyłącznie, w momencie, gdy doszło do “narażenia” osoby otrzymującej alimenty na “niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych”. Przeczytaj także: Czy komornik ma prawo zająć alimenty? Surowsze i łatwiejsze kary dla dłużników! Tak więc prawo polskie przewiduje o wiele bardziej surowsze kary wobec dłużników alimentacyjnych. Jednak i takie osoby mogą liczyć na “taryfę ulgową”. Warunek jest jeden – wszelkie zaległe świadczenia, płatnik musi uregulować, w ciągu 30 dni od daty pierwszej rozprawy. Wtedy też będzie miał sposobność uniknięcia konsekwencji i nie trafi do zakładu karnego. Niemniej jednak, nowe przepisy zawierają jeden haczyk. Mianowicie – Ministerstwo Sprawiedliwości nie przewidziało jednego. Część osadzonych, za przestępstwa przed wprowadzeniem nowelizacji może wyjść na wolność… Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor Generalnie nowe regulacje zostały wprowadzone, by utrudnić alimenciarzom drogę do sprytnego “uchylania się” od płacenia świadczeń na dzieci. Znane były przypadki, gdy pozwany płacił jedynie część zasądzonej kwoty. Wielu z nich skrzętnie ukrywało również “prawdziwe” dochody oraz posiadany majątek. Ba – w sytuacjach “bez wyjścia” kapitulowali i wyjeżdżali za granicę tylko po to, by “ślad po nich zaginął”. Natomiast Ci, którzy pozostawali w kraju skutecznie: Zawyżali wydatki na utrzymanie i zrealizowanie podstawowych potrzeb, Przepisywali nieruchomości i ruchomości na kogoś bliskiego, Wymyślali schorzenia, a nawet choroby, aby tylko uargumentować konieczność przekazywania określonej sumy na swoje potrzeby. Więzienie za alimenty! Zgodnie z art. 209 Kodeksu karnego, uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego niesie ze sobą określone konsekwencje: 1. Kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. 1a. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 2. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 1a następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego. Odstępstwa od wymierzenia kary Zatem polskie prawo zakłada, że ściganie dłużnika alimentacyjnego odbywa się na wniosek osoby pokrzywdzonej lub organu społecznego zajmującego się pomocą dla rodziny. Dlatego, jeśli poszkodowany otrzymuje wsparcie finansowe, na mocy różnych świadczeń, które wypłacane są w przypadku bezskutecznej egzekucji – to alimenciarz jest ścigany z urzędu! Wówczas dłużnik uniknie kary tylko pod warunkiem zapłaty całej zaległej kwoty, w ciągu 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania. Natomiast, w przypadku problemów pozwanego z uregulowaniem długu, możliwe jest odrobienie go, w formie dozoru elektronicznego – czyli, tzw. SDE. Jest to elektroniczna bransoletka, którą sprawca może nosić – pod warunkiem nie przebywania poza granicami kraju. Zanim dłużnik trafi do więzienia O tym czy osoba mająca problem z regulowaniem alimentów trafi do więzienia, zależy od paru kwestii. W końcu sąd może wyznaczyć karę grzywny bądź jedynie ograniczenie wolności. Pierwsze rozwiązanie – a więc kara pieniężna zasądzana jest w stawce dziennej. Nie może więc być niższa niż 10 zł i wyższa niż 2 tys. zł. Dlatego, aby określić jej wysokość, bierze się pod uwagę kilka czynników: Dochody dłużnika oraz jego majątek Stosunki osobiste i rodzinne ściganego Możliwości zarobkowe zadłużonego Rekordziści alimentacyjni według województw. Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor A Europejski nakaz zapłaty? Europejski Nakaz Zapłaty umożliwia automatyczne ściągnięcie zasądzonej kwoty z konta bankowego dłużnika. Oczywiście jest to możliwe po wcześniejszym przesłaniu pozwu przez wierzyciela. Na podstawie tego rozporządzenia – sąd poszukuje sprawcy, na terenie całej UE. Wyjątkiem jest Dania, która nie bierze udziału w tym procederze. I jeśli kraj pobytu pozwanego zostanie „odkryty” to sąd w Polsce, przesyła wniosek do właściwego organu państwowego. W tym przypadku pozwany, w ciągu 30 dni od doręczenia pisma ma prawo zakwestionowania roszczenia! Jeśli dokona sprzeciwu – wniosek ENZ traci moc, a sprawa zostaje przekazana do trybu cywilnego państwa, w którym wydano nakaz! Natomiast brak jakiejkolwiek odpowiedzi oznacza dla instytucji wyrażenie zgody na wykonanie nakazu ściągnięcia określonej sumy. Dokładne informacje, co do wypełnienia wniosku i metod przeprowadzenia wydania nakazu w poszczególnych krajach, znajdują się na stronie Europejskiego Atlasu Sądowniczego w Sprawach Cywilnych. Rejestr Uporczywych Dłużników Alimentacyjnych Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Rzecznik Praw Dziecka mają w planach zwiększenie ściągalności alimentów, za pomocą RUDA – czyli, tzw. Rejestru Uporczywych Dłużników Alimentacyjnych. Ta specjalna baza ma być „batem” na rodziców nie wywiązujących się ze swojego obowiązku płacenia alimentów. W rejestrze mają znaleźć się dane osobowe dłużników zalegających z alimentami, dłużej niż 3 miesiące – i wobec których komornik bądź inny organ państwowy wszczął postępowanie egzekucyjne. Informacje umieszczane w systemie będzie mieć charakter jawny. Nowy projekt zakłada również, możliwość prowadzenia egzekucji z „diet” otrzymywanych przez pozwanych, aktywizację sprawców alimentacyjnych przy robotach publicznych, a także rozprawienie się z pracodawcami zatrudniającymi dłużników „na czarno”. Projekt zmian został skierowany do konsultacji międzyresortowych i społecznych. Podziel się treścią w mediach społecznościowych!
Starfield - poradnik, porady. Za złe przewinienia gracze mogą trafić do więzienia. Na naszej stronie poradnika do Starfield wyjaśniamy jak działa system kar, jeśli traficie do tego miejsca
Naruszeń na polskiej giełdzie nie brakuje. Ponad 20 kar nałożyła Komisja Nadzoru Finansowego od początku 2022 r., na byłych członków rady nadzorczej Krezusa oraz na byłego prezesa AQT Water. Złożyła też zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa manipulacji akcjami pięciu spółek notowanych na NewConnect. PCZ oraz GetBack W tym miesiącu zapadł wyrok skazujący w aferze dotyczącej innej spółki notowanej niegdyś na tym rynku i zbierającej wcześniej liczne laury oraz wyróżnienia: PCZ. Sąd uznał, że jej założyciel, Romuald Ś., w okresie od stycznia 2012 r. do 31 lipca 2015 r. kierował zorganizowaną grupą przestępczą. W wyniku działalności jego i wspólników ponad 600 osób straciło łącznie blisko 80 mln zł. Dochodziło również do manipulowania kursem akcji PCZ na NewConnect. Wyrok w sprawie PCZ jest ważny, bo na rynku panuje przeświadczenie, że przestępstwa na giełdzie rzadko kończą się skazującymi wyrokami. – Wyrok w sprawie PCZ dowodzi, że nawet jeśli polskie sądy działają bardzo opieszale, to możemy się doczekać rozstrzygnięć bardzo dotkliwych dla sprawców (12 lat więzienia dla Romualda Ś. – red.), które jednocześnie będą działały prewencyjnie. Jedynie niezrozumiałą kwestią jest fakt, że główny oskarżony, zamiast czekać na prawomocny wyrok w areszcie, przebywa w Hiszpanii, gdzie się leczy – komentuje Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. GetBack zadebiutował na GPW 17 lipca 2017 r. Przeprowadził IPO warte 740 mln zł. Tzw. afera GetBacku okazała się jedną z największych na polskim rynku kapitałowym. Sprawa jest w toku. Aktualnie występuje w niej 8773 pokrzywdzonych, a akt oskarżenia wraz z uzasadnieniem oraz załącznikami liczy 1025 stron – poinformował nas Sąd Okręgowy w Warszawie. gg parkiet W toku jest sprawa jeszcze głośniejsza, dotycząca GetBacku, w której straty obligatariuszy szacuje się na prawie 3 mld zł. Na jakim etapie jest postępowanie? – Sąd otworzył przewód sądowy i aktualnie odbierane są wyjaśnienia od oskarżonych – poinformowało nas biuro prasowe Sądu Okręgowego w Warszawie. Oskarżonych jest 16 osób: Konrad K., Marek J., Tobiasz Wiktor B., Michał Krzysztof K., Grzegorz K., Piotr Andrzej L., Piotr Marcin M., Jarosław O., Jakub A., Jarosław A., Dariusz Robert M., Szczepan Mikołaj D., Maciej Józef G., Małgorzata Magdalena Sz., Piotr Paweł T. oraz Sylwia M. W sprawie jest 8773 pokrzywdzonych. Najbliższe terminy rozprawy wyznaczone zostały na r., r., r., r., r. Z kolei Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała nas, że w sprawach dotyczących GetBacku skierowała do sądu trzy akty oskarżenia. Łącznie zostało nimi objętych 38 osób. „Pokrzywdzonych w tych sprawach jest co najmniej 9367 osób. W sprawie przygotowywane są kolejne akty oskarżenia” – czytamy w piśmie przesłanym do naszej redakcji przez prokuraturę. Holding PCZ był jedną z największych polskich prywatnych sieci medycznych. Zadebiutował na NC w 2011 r. Był liderem tego rynku pod względem kapitalizacji. W 2015 r. na jaw zaczęły wychodzić nieprawidłowości. GPW zawiesiła notowania akcji na NewConnect i obligacji na Catalyst. 13 lipca 2022 r. sąd skazał Romualda Ś., założyciela PCZ, na 12 lat więzienia. gg parkiet Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ GetBack zmienił nazwę. Teraz nazywa się Capitea. Notowania akcji są zawieszone od wiosny 2018 r. – Capitea nadal nie przekazała zaległych raportów okresowych, które są dla inwestorów kluczowym źródłem informacji o sytuacji finansowej emitenta – informuje Jacek Barszczewski, rzecznik KNF. Zapytaliśmy Capiteę, jak ocenia prawdopodobieństwo odwieszenia notowań. – Spółka podejmuje działania, które systematycznie usuwają naruszenia, przy czym ocena stanu faktycznego oraz ostateczna decyzja co do odwieszenia notowań pozostają w gestii KNF – odpowiedział zarząd. Co warto zmienić Przedstawiciele rynku podkreślają, że bolączką polskiego wymiaru sprawiedliwości jest długość trwania postępowań. – Zanim inwestor pozna wyrok, to zdąży nierzadko zapomnieć o roszczeniach, których dochodził. Znam przypadki, gdzie inwestorzy po prostu nie dożyli wyroków – mówi Piotr Cieślak, dyrektor zarządzający SII. Dodaje, że z kolei sami inwestorzy powinni bacznie analizować spółki, zwracać uwagę na ich historię, uczestniczyć w walnych zgromadzeniach i analizować raporty. Warto też patrzeć na transparentność komunikacji firm z rynkiem oraz na jakość ładu korporacyjnego. W tym kontekście Piotr Borowski, członek zarządu GPW, zwraca uwagę na Dobre Praktyki Spółek Notowanych na GPW 2021. Giełda umieściła też na swojej stronie internetowej Skaner DPSN, czyli bezpłatne narzędzie, które pozwala analizować, czy i jak dana spółka stosuje poszczególne zasady oraz jak pod tym względem wygląda na tle innych firm z tej samej branży, indeksu giełdowego czy całego rynku. – Do kwestii stosowania przez spółki kodeksu dobrych praktyk większą wagę powinni przywiązywać szczególnie inwestorzy, zarówno instytucjonalni, jak i indywidualni, oraz analitycy z banków i firm inwestycyjnych. Niski stopień stosowania przez spółkę zasad dobrych praktyk powinien być sygnałem ostrzegawczym, że inwestowanie w taki podmiot może wiązać się z podwyższonym ryzykiem – podkreśla Borowski. Zwraca też uwagę, że ważne i aktualne są rekomendacje Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego dotyczące powołania wyspecjalizowanego sądu rynku kapitałowego. „Niezbędne jest również wprowadzenie dodatkowych elementów edukacyjnych oraz szkoleń dla wszystkich prokuratorów i sędziów” – czytamy w SRRK. Audytorzy pod lupą Wśród skazanych w aferze PCZ są dwaj biegli rewidenci: Jan M. i Zofia S. Wątek audytu przewija się też mocno w aferze GetBacku. Niedawno pojawiły się doniesienia, jakoby Polska Agencja Nadzoru Audytowego miała zamiar skreślić z listy audytorów firmę Deloitte za zaniedbania w związku z GetBackiem. PANA nie podaje, kiedy można spodziewać się zakończenia postępowania i czy są jakieś nowe informacje w tej sprawie. Zapytaliśmy agencję, jaki trend widać w kwestii naruszeń przepisów po stronie biegłych rewidentów i firm audytorskich. Obecnie przygotowywana jest publikacja podsumowująca nieprawidłowości na bazie przeprowadzonych kontroli z planu 2021/2022. – Ponieważ agencja wraz z upływem czasu realizuje coraz więcej kontroli, wnioski będą raczej jakościowe niż ilościowe. Z całą pewnością zmienił się nieco charakter stwierdzanych naruszeń. Są to jednak zmiany dość powolne ze względu na proces uczenia się unikania określonych nieprawidłowości przez firmy audytorskie – podkreśla PANA. W efekcie prowadzonych działań złożyła w 2020 r. pięć zawiadomień do prokuratury, w 2021 r. siedem (w ośmiu sprawach), w pierwszym kwartale 2022 r. pięć, a w minionym cztery. Opinie Naruszeń jest dużo, wyroków skazujących mało Piotr Cieślak dyrektor zarządzający SII Na rynku ma miejsce wiele podejrzanych zdarzeń w postaci potencjalnych wycieków informacji poufnych, wykorzystania takich informacji, manipulacji kursami i informacjami. Każdego dnia także na popularnych forach, które odwiedzają dziesiątki tysięcy inwestorów, całkowicie bezkarnie i w szerokim zakresie rozpowszechniane są fałszywe informacje i także i z tym nikt nic nie robi. Niestety, kar za wymienione wyżej naruszenia zbyt wiele nie ma w relacji do liczby zdarzeń. Ponadto na przestrzeni ostatnich 10–15 lat w bardzo wielu spółkach, w tym z NC, doszło do celowych działań na szkodę firm i ich akcjonariuszy. Wyroków skazujących także i tu niewiele. Na takich przestępstwach można zarobić miliony czy nawet dziesiątki czy setki milionów, a taka sprawność jaką mamy, działania właściwych organów, w oczywisty sposób zachęca kolejne osoby czy podmioty do przestępstw. Aby to się zmieniło, powinno dojść do radykalnej poprawy funkcjonowania i wzrostu efektywności działania wymiaru sprawiedliwości. Idealnym rozwiązaniem byłoby stworzenie dedykowanej komórki, zatrudniającej osoby z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem, która zajmowałaby się wyłącznie sprawami przestępstw gospodarczych, powiązanych z rynkiem kapitałowym, tak by np. nie trzeba sędziom po kilka razy tłumaczyć, czy wręcz ich uczyć, czym jest prawo poboru – czego SII doświadczyło w jednej ze spraw. Do tego konieczne jest też zwiększenie skuteczności Komisji w wykrywaniu takich przestępstw. Potrzebny jest bardziej efektywny nadzór Artiom Bujan Stowarzyszenie Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack Czy istnieje systemowy sposób, żeby zmniejszyć liczbę przestępstw popełnianych na rynku kapitałowym i czy wskazane byłoby zaostrzenie przepisów oraz kar, a może raczej szersza edukacja inwestorów? Odpowiem na te pytania na przykładzie afery GetBacku: wiele osób pokrzywdzonych to nie inwestorzy, tylko ci, którzy ufali, że bank to instytucja zaufania publicznego. Żeby zmniejszyć systemowo liczbę przestępstw, powinien być efektywniejszy nadzór przez Departament Praktyk Rynkowych UKNF nad tym, co się dzieje w bankach w relacji bank – klient oraz nad przestrzeganiem formalnych procedur bankowych. Z kolei audytorzy powinni uczciwie oceniać audytowane aktywa spółek. Jak pokazała afera GetBacku – na ogół aktywa bardzo niskiej jakości, które mogą stanowić bazę do konstrukcji instrumentów finansowych o podwyższonym ryzyku, co najgorsze obligacji zabezpieczone kolejnym długiem. Czy istnieje realna szansa, żeby poszkodowani w aferze GetBacku odzyskali całość środków? Dotychczas prokuratura sumarycznie zabezpieczyła we wszystkich wątkach śledztw ok. 400 mln zł na majątku osób oskarżonych i podejrzanych. Część tych środków może, ale nie musi, być dla różnych spółek, w zależności od tego, jak orzeknie sąd. Najważniejsze, że niemała część będzie dla osób pokrzywdzonych, którzy składali zawiadomienia do prokuratury w związku z wyłudzeniem, pod warunkiem wygrania procesów. KOMENTARZ Barbara Misterska-Dragan, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów PIBR jako samorząd zawodowy realizuje zadania wynikające z ustawy o biegłych rewidentach, których celem jest wspieranie swoich członków w dbaniu o jak najwyższą jakość świadczonych usług i tym samym o jakość audytu w Polsce. Naszą misję realizujemy na wiele sposobów, zaczynając od ustanawiania standardów zawodowych, kontroli jakości i etycznych, które są na równi ważne w naszej profesji - zawodzie zaufania publicznego. Łącznie obowiązuje nas 48 standardów zawodowych i dodatkowo standard kontroli jakości oraz kodeks etyczny. W tym roku Krajowa Rada Biegłych Rewidentów przyjęła uchwałę, której celem jest wprowadzenie z początkiem 2023 r. trzech międzynarodowych standardów zarządzania jakością. Są to nowe rozwiązania, których celem jest doskonalenie systemów zarządzania jakością, usprawnianie komunikacji podczas wykonywania badań, ulepszanie dokumentacji tak, aby łatwiej było prześledzić podejmowane przez biegłych decyzje. W tym nowym, można powiedzieć rewolucyjnym podejściu, przeniesiony jest nacisk z kontroli na zarządzanie jakością i działania prewencyjne, minimalizujące ryzyka. Specjalny zespół ekspertów w ramach PIBR opracuje przykładowe rozwiązania, co będzie szczególne pomocne dla mniejszych firm audytorskich działających w Polsce. Poza wytyczaniem standardów, na co dzień wspieramy biegłych rewidentów i firmy audytorskie opracowując i publikując wytyczne oraz wskazówki, jak na przykład w odniesieniu do przeprowadzania badań sprawozdań w okresie pandemii czy w związku z czynnikami ryzyka spowodowanymi wojną w Ukrainie. Analizujemy i przybliżamy także najważniejsze wnioski z raportów Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego. Co roku przygotowujemy alert specjalny, dedykowany zagadnieniom dotyczącym badania sprawozdania finansowego za dany rok. Jest to obszerna publikacja, zawierającą podsumowanie zmian w obowiązujących przepisach prawa i standardach. Ponadto dbamy o jakość usług, organizując szkolenia dla biegłych rewidentów, którzy rok rocznie zgodnie z obowiązującymi przepisami są zobowiązani do ich odbycia. Tematyka szkoleń jest określana przez KRBR w oparciu o wnioski pokontrolne i raporty PANA, wskazujące na najczęściej występujące nieprawidłowości podczas procesu badania.

W dniu Wszystkich Świętych w Dąbrowie Górniczej 30-latek zaatakował bagnetem trzech mężczyzn w wieku od 33 do 59 lat. Jak się okazuje, niedawno wyszedł z więzienia i teraz wróci tam na dobre. Policjanci złapali napastnika, a ten okazał się być notowanym za liczne występki: zniszczenie mienia, groźby i kradzieże rozbójnicze. Grozi mu nawet dożywocie.

Czy jest jakiś sprawdzony i dobry sposób na uniknięcie więzienia za długi, jakie się nagromadziły? Nie zawsze wszystko jest tak jak sobie to zakładamy, tak samo z kredytami i pożyczkami, które bierzemy, gdy jest dobrze i wszystko nam i bankom pasuje, ale gdy zaczyna się dziać coś niedobrego – utrata pracy, choroba bliskiej osoby, wówczas jesteśmy sami i nie ma ratunku. Jak nie pójść do więzienia z trudnej sytuacji? Jak bowiem wynika z literatury przedmiotu, a także orzecznictwa, przewidziana w art. 152 k.k.w. możliwość warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności istnieje także wówczas, gdy roczny okres odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności dotyczył takiej kary, której wykonanie w wyroku Sąd warunkowo zawiesił, a

Jak mogę uniknąć więzienia Panie mecenasie? Często pada takie pytanie w czasie rozmowy o tym co można zrobić z orzeczoną już karą pozbawienia wolności. Takie rozważania są także zasadne w przypadku zastępczej kary pozbawienia wolności. Zatem czy i jak można unikną odsiadki? Jak uniknąć więzienia ? Zacznijmy od tego, że nie ma kary więzienia. Jest kara pozbawienia wolności która odbywa się w więzieniu. To jest zasada od której są wyjątki takie jak kara pozbawienia wolności w zawieszeniu a także dozór elektroniczny. W związku z tym nie każda kara pozbawienia wolności musi być od razu równoznaczna z więzieniem. Czyli można uniknąć więzienia ? Tak, można uniknąć odbywania kary pozbawienia wolności w więzieniu w legalny sposób. Zawiasy Oczywiście kary w więzieniu nie odbędziesz jeżeli sąd skarze Cię na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Możliwe to jest obecnie co do kary nie przekraczającej roku i to jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa nie byłeś skazany na karę pozbawienia wolności. Oczywiście zawiasy mogą odwołane tzn. sąd zarządzi Ci wykonanie kary. Wtedy można działać jak poniżej. Odroczenie wykonania kary Jeżeli już jesteś skazany na karę pozbawienia wolności bez zawieszenia albo zarządzono wykonanie Twojej kary wtedy możesz wystąpić o odroczenie wykonania kary. Wniosek o odroczenie wykonania kary składasz do sądu który Cię skazał. Jako uzasadnienie wniosku o odroczenie podajesz okoliczności dotyczące Twojego zdrowia lub dotyczące Twojej rodziny. Dodatkowo obecnie w czasie pandemii okolicznością jaka może dodatkowo uzasadniać odroczenie kary jest możliwość ciężkiego przechodzenia koronawirusa. O tym jak odroczyć karę i co napisać przeczytasz we wskazanych powyżej artykułach. Jako dodatkowy wniosek piszesz we wniosku o wstrzymanie wykonania kary do czasu rozpoznania wniosku o odroczenie wykonania kary. Oczywiście odroczenie nie daje na zawsze uniknięcie więzienia tylko odracza odsiadkę. Dozór elektroniczny Jeżeli Twój wyrok nie przekracza 1,5 roku to możesz starać się o odbycie kary bez zawiasów w dozorze. Oznacza to, że nie idziesz kary odbywać w więzieniu ale siedzisz w domu i normalnie możesz chodzić do pracy. O dozór starać się możesz składając wniosek do sądu penitencjarnego. Tutaj też dodatkową przesłanką może być obecnie koronawirus. Tutaj też oczywiście piszesz o wstrzymanie wykonania kary. Photo by Pranam Gurung on Unsplash Otagowane jako: dozór elektroniczny, kara pozbawienia wolności, odroczenie kary, sde, więzienie, zastępcza kara pozbawienia wolności

Jak mogę uniknąć więzienia Panie mecenasie? Często pada takie pytanie w czasie rozmowy o tym co można zrobić z orzeczoną już karą pozbawienia wolności. Takie rozważania są także zasadne w przypadku zastępczej kary pozbawienia wolności. Zatem czy i jak można unikną odsiadki? Jak uniknąć więzienia ? W części motocyklowej tegoroczne X Games za nami. Drugi rok z rzędu zaproszeni zawodnicy rywalizowali w parku Axella Hodgesa - Slayground. Niestety, podobnie jak rok temu, również i tym razem zawody były zamknięte dla publiczności. Zawodnicy walczyli o medale w konkurencjach: Freestyle, Best Trick, Best Whip, QuarterPipe High Air oraz freestyle na motocyklach o pojemności 110 ccm. W konkurencji Freestyle złoty medal zdobył Rob Adelberg. Australijczyk, który rok temu był trzeci, tym razem nie dał szans rywalom, a precyzyjnie skrojona lista tricków z Frontflipami, California Roll i kombinacjami Backflipów tym razem dała mu złoto. Choć, w pewnym momencie, było blisko katastrofy. Katastrofy, której nie uniknął Jackson Strong. Rodak Adelberga po świetnej pierwszej połowie przejazdu, zaliczył upadek i zakończył swoją rywalizację. Srebrny medal wywalczył ubiegłoroczny mistrz Luc Ackermann, a brąz powędrował w ręce Josha Sheehana. Pełne wyniki tej konkurencji znajdziecie TUTAJ W konkursie Best Whip zawodnicy wykonywali swoje tricki kilkukrotnie. W jednym przejeździe każdy z zawodników mógł wykonać dwa Whipy z rzędu. Ostatecznie złoty medal zdobył Julien Vanstippen, który w zeszłym roku stanął na najniższym stopniu podium. Drugie miejsce zajął gospodarz - Axell Hodges, a trzecie Tom Parsons. Pełne wyniki znajdziecie TUTAJ. W przypadku konkurencji Best Trick, na podium znaleźli się ci sami zawodnicy, co w konkurencji Freestyle. Tym razem jednak Josh Sheehan i Luc Ackermann zamienili się miejscami w klasyfikacji. Złoto wywalczył Rob Adelberg, który wykonał Frontflipa No Footera, podwójny Backflip No Hander Josha Sheehana był wart srebra, a podwójny Backflip Nac Luca Ackermanna dał mu brązowy medal. Pełne wyniki znajdziecie TUTAJ. W QuarterPipe High Air zawodnicy mieli po cztery próby, z których liczył się jeden, najlepszy wynik. Podobnie jak w ubiegłym roku w tej konkurencji rządzili Colby Raha i Axell Hodges. Ta dwójka już od kilku lat nie ma sobie równych w skokach wzwyż. Colby skoczył na wysokość niemal 15 metrów (49 stóp), co jest kolejnym rekordem tej konkurencji, Axell uzyskał niewiele mniej, bo 14,6 metra (48 stóp), a trzecie miejsce zajął Guillem Navas z wynikiem 13,82 metra (45 stóp i 4 cale). Pełne wyniki znajdziecie TUTAJ. Konkurs 110-tek to po prostu freestyle na małych motocyklach. Co wbrew pozorom nie jest łatwą sprawą, ale za to dostarcza sporo dobrej zabawy. Tym razem z małymi kółkami najlepiej poradził sobie Axell Hodges, drugie miejsce zajął Banks Hovey, a trzecie Tim Ritson. Pełne wyniki możecie znaleźć TUTAJ.

Grupa amerykańskich żołnierzy zostaje skazana za różnego rodzaju przestępstwa, od dezercji do morderstwa. W czasie transportu do więzienia konwój zostaje zaatakowany przez Niemców - pięciu więźniów ucieka. Zamierzają oni przedostać się do neutralnej Szwajcarii, aby uniknąć walki lub powrotu do więzienia. Ostatecznie.

Widok (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 00:00 Opinie do artykułu: Gdańscy lekarze pomagali uniknąć aresztu. Czterech znanych gdańskich lekarzy pomagało biznesmenowi podejrzanemu o kradzież trzech milionów złotych uniknąć aresztu - twierdzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Mimo jej wniosku do Izby Lekarskiej o ukaranie lekarzy medycy nie dostali nawet nagany. Izba nie dopatrzyła się w ich działaniach żadnych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku lekarze złamali podstawowe zasady etyki, pomagając znajomemu uniknąć dotyczy Tadeusza K., gdańskiego ... 0 0 ~obserwator (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 06:44 lekarze biegli sądowi z Listy Sądu Okręgowego w Gdańsku Pewna grupa lekarzy wykonuje stricte jedynie polecenia ZUS tworząc niepełne absurdalne opinie lekarskie tylko po to aby Sąd nie mając pojęcia o medycynie dosłuchiwał Ich za kolejne 150 PLN/dobry biznes dla emeryta lekarza/a pacjentowi ZUS i tak nie daje paranoja funkcjonuje juz bardzo długo i nikt sie niestety dotychczas tym nie zainteresował bo i po co?Lekarze mają extra dochody,ZUS ogranicza wydatki na świadczenia a chory człowiek - pzecież po to sie urodził aby umrzeć..najlepiej z głodu!!! 0 0 ~Pacjent (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 07:54 Lekarze.. Opinia Komisji ma czysto moralne znaczenie i odzwierciedla pogląd środowiska(liczy się tylko kasa) Myślę że pracodawca ma inny pogląd na zachownie się tych panów i postąpi tak jak oczekuje opinia publiczna. 0 0 ~HH (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 08:04 lekarze dawno są sługusami i wydają zaświadczenia mijające się z prawdą tak jest z lekarzami /orzecznikami/pracującymi dla ZUS 0 0 ~anonim (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 08:28 To niemozliwe. Oni nic nie maja wspólnrego z komuną. Oni są poprawnie myślący i poprawnego wyznania. Oni nie moga być przestepcami! to napewno spisek komuchów!! Tadziu oddaj firmie w której pracuje prawie 100 tys. które zakosiłeś! 0 0 ~usmiech (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 09:13 ,,Kiedy CBŚ wpadło na salę, lekarze walczyli o życie kilku pacjentów, a nasz podejrzany leżał i rozmawiał przez komórkę"- sluszne oburzenie strozow nie moze rozmawiac przez komore, gdy jest chory. Musi tylko lezec i jeczec. 0 0 ~he he (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 10:49 Lekarze muszą kraść bo przecież zarabiają psie pieniądze - a jak im podwyższymy do 5tys (jak chcą ostatnio), to obiecują że będą kraść mniej... 0 0 ~ (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 10:50 przede wsztstkim to na sali kardiologicznej, na której "ratuje się kilku innych pacjentów" nie wolno korzystać z komórek bo zakłócają pracę maszyn- to tak w ramach wyjaśniej dla niezorientowanych i łykających ściemę przedstawioną przez autorów artykułu;) a poza tym... kto Was nie chciałby mieć znajomego lekarza, który zawsze poratowałby "świstkiem papieru"?? Nie wstawiajciewięc proszę farmazonów, że jesteście takimi ludzmi uczciwymi i do tego ludzmi pracy krytykującymi lewe świadczenia dla ZUSu bo nie jeden z was co najmniej raz w swoim życiu o tym pomyślał.... 0 0 ~hę??? (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 10:58 a może to nie ściema tylko właśnie facet rozmawiał przez komórkę tam gdzie nie wolno - no bo przecież taki znajomy ma inne prawa... 0 0 ~Aga (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 11:16 No coz, czego sie nie robi dla pieniedzy!? 0 0 ~xm (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 11:27 No właśnie... Ale to i tak wina SLD, że katolickie społeczeństwo w 90% składa się z katolickich oszustów 0 0 ~Bohater (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 11:55 Uwaga! Jest wyjście z trudnej sytuacji Trzeba tylko poświęcić budynki w których popełniane rozwiązanie popiera Pan Prezydent Kwaczyński z Panią piękną Prezydent nie lubi żyją moherowe ramach pojednania wybudujmy pomnik Lenina z Poronia w moherowym dla tego dzieła to plac przy św,Brygidzie w Gdańsku lub Starogardzie ,tam gdzie Heniek się rodził. 0 0 ~Zbigniew (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 12:09 Izby Lekarskie, nie powinny podejmować decyzji ostatecznych od tego są sądy. Powinno się z tym skończyć raz na zawsze. Opinię wydają biegli sądowi /w tym przypadku Zakład Medycyny Sądowej/ i na ich opiniach sąd powinien wydać decyzję. Takie kliki jak lekarze, adwokaci zawsze będą wykorzystywać prawo dla własnych celów. Kolega kolegę zawsze będzie bronił. Ostatnio coraz więcej jest przypadków, że koledzy sędziów i prokuratorów odchodzą od praktyk wstawiania się za swoimi kolegami po fachu i wykluczają ich ze swego grona ale to jeszcze za mało. Bardziej wpływowi i znani są nadal ochraniani. Wyżywają się jedynie na młodych. Mamy to przykład podobny do działalności byłego prezesa GKS Wbrzeże. Gdy działał był zdrowy. Gdy został oskarżony, nagle obłożnie się rozchorował. Z tego wynika, że wpływowy pacjent przez kolesi lekarzy zawszę będzie uznawany jako ciężko chory. Ja stwierdzam, że to nie pacjenci są aż tak chorzy a chore jest prawo naszego może bezlitośnie to wykorzystuje na koszt podatnika. 0 0 ~Zuut (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 12:37 czarna dziura Mostostal to czarna dziura. Kiedyś był tam jakiś wielki przekręt deweloperski. Ludzie powpłacali zaliczkowo dużą forsę na własny domek a potem się okazało, że to wielka lipa i kasa wyparowała. Znajomy umoczył tam podobno 100 tys. i do tej pory nie odzyskał. Czy ktoś pamięta ? Wygląda na to, że chyba nie. 0 0 ~Bohater (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 13:28 Zima, zima Ptaki odlatują do ciepłych niestety zostają. 0 0 ~barbarie (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 14:31 ludzie Jezus Maria Józef..i się co tu okazuje, że komuny nie ma a zlodzieje są? jak to jest możliwe przecie teraz wszyscy jestesmy wolni, uczciwi i domyci... na pewno dziennikarz to sld'owska swinia wyzywająca sie za swoje niepowodzenia, ktoś widział nieuczciwego lekarza w 4 RP po kaczemu? 0 0 ~olo (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 14:53 Bo to chory kraj z chorym społeczeństwem jest. Wstarczy popatrzeć na rządzących którzy tyle obiecywali a jak dostali się do władzy to obietnice w kąt i hulaj dusza piekła nie ma. 0 0 ~Prokurator Big Brother (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 15:52 Czy na zdjeciu to ci chorzy ktorzy sa znajomymi l0ekarzy?OSTRZEGAM(! ) ta pania doktor,ze wielkie oko prokuratora czuwa. 0 0 ~lekarka (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 17:36 Dziennikarze, jesteście beznadziejnymi głupcami. Napiszecie wszystko, żeby zrobić sensację, nawet jeśli nie macie dowodów , że to prawda. Szkalujecie imię najlepszego kardiologa inwazyjnego w regionie, który uratował życie setkom ludzi,bo wiecie , że jakby co , to wybronicie się przed oskarżeniem o znieławienie, bo dacie w łapę sędziemu ( mam przyjaciół prawników, więc wiem od nich jak jest). To co tutaj napisaliście to kompletne bzdury wyssane z palca- nawet nie macie zdjęcia tej sali intensywnego nadzoru, bo przecież tam nie wolno wchodzić, za to zamieściliście zdjęcie z oddziału ortopedii i to w dodatku innego szpitala. A pzry okazji- czy macie zgodę na piśmie osób, które są na tym zdjęciu na jego publikację ? Wątpię! Bo wy przecież nie wiecie co to jest etyka zawodowa. 0 0 ~siole (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 18:02 Do lekarka Szanowna Pani Pani jest solidarne i znany i ceniony sksuolog z dorobkiem i osiagnieciami okazal sie pedofilem. Jezeli ci panowie sa podejzani w sprawiewie to dlaczego podnosi sie taki lament w srodowisku. Co do uwagi na temat zdjecia to musze przyznac racje .Dla uwiarygodnienia powinni zrobic zdjecie oddzialu nawet z innego szpitala. 0 0 ~młody komuch (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 18:23 wszyscy lekarze w tym kraju to złodzieje mam nadzieję, że kaczory rozgonią te wszystkie izby lekarskie, adwokackie itp, bo siedzą tam największe męty. co za burak powierzył im kompentencje sądów? 0 0 ~siostro, basen! (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 19:02 Eeee tam nie znacie się - to kadr z filmu "Na dobre i na złe". I fotka nie pochodzi z żadnego tam, zakichanego oddziału ale ze zwyklego, filmowego atelier. 0 0 ~rozsądny lekarz (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 19:21 Nie stać was na nic lepszego? Całe szczęście , że środowisko jest hermetyczne i broni się przed gupotą, niesprawiedliwością i nierzetelnością dziennikarską. A w ogóle to redakcja powinna uważnie przeczytać te bzdury, i wysłać tego gryzipiórka, który to napisał do szkoły, bo w tym tekście brak logiki ( ale pewnie liczą na to, że gawiedź kupi...). Po pierwsze, skoro poszukiwany przez CBŚ imprezował sobie jawnie razem ze znanymi gdańskimi lekarzami, to jak to jest, że CBŚ nie mogła go wcześniej namierzyć? A skoro po tym jak CBŚ wydało list gończy za nim- podejrzany zniknął, to chyba jawnie nie imprezował z lekarzami, co? ( Duch jakiś..?) A nie przypuszczam, żeby ktokolwiek na chwalił się wszystkim znajomym , w tym lekarzom, sąsiadom i pani z kiosku, jak to zdefraudował pieniądze i jak to szuka go CBŚ... Czy więc wszyscy znajomi, sąsiedzi i Pani z kiosku, która sprzedawała gazetę podejrzanemu i lekarze ratujący życie są odpowiedzielni za jego malwersacje? I czy musieli o nich wiedzieć? A na koniec w ramach ukrywania się przed CBŚ podejrzany dobrowolnie położył się w publicznym szpitalu, w związku z czym jego nazwisko figurowało tysiąc razy w systemie komputerowym szpitala, no i "ukrył" się na oddziale, przez który przewija się dziesiątki osób personelu, studentów i praktykantów dziennie, i na którym nawet nie ma oddzielnych sal, tylko zasłonki wokół łóżka. Czy wy już naprawdę nie macie co wymyśleć? Facet nie ma się gdzie ukrywać, tylko w publicznym szpitalu? Lekarze są winni, bo ratowali życie znajomego, który dostał zawału? I musieli wiedzieć , że zdefraudował pieniądze? A gdyby się dowiedzieli, to mieli go nie leczyć? A taki co zdefraudował pieniądze to nie ma prawa dostać dostać zawału? Przy takim stresie jak CBŚ na karku? A tym komentującym , którzy piszą, że lekarze to złodzieje zwracam uwagę, że to nie oni są podejrzani o zdefraudowanie pieniędzy Mostostalu, tylko ich pacjent. Czy każdy lekarz leczący alkoholika , jest też alkoholikiem? A poza tym- facet od Mostostalu jest jak na razie tylko podejrzany, ale lekarze są już osądzeni i skazani, choć nikt im niczego nie udowodnił? Ja się o nich nie martwię- ich autorytet obroni się sam i całe środowisko lekarskie ma w nosie te wasze wypociny i nikt w te bzdury nie wierzy, uwierzy tylko gawiedź żądna sensacji. Ale obawiam się o wasze zdrowie, kiedy ktoś z was dostanie zawału i przyjdzie skamleć do doktora C. o ratowanie życia...a jego już nie będzie, bo wkurzy się na was wszystkich i znajdzie sobie lepszą pracę gdzieś w Europie, jak już sporo świetnych kardiologów zrobiło... 0 0 ~głos rozsądku (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 20:16 Naiwni No i teraz mamy serię naciąganych artykułów o nieuczciwych lekarzach... Ciekawe, czy to kochana władza każe tak pisać ( a może CBŚ:)? Sprawa sprzed roku, dawno zakończona, lekarzy nikt nie oskarżył, prokuratura nawet nie postawiła im zarzutów, a tu czujni dziennikarze nagle odkrywają "prawdę"... A wszystko to po to tylko, żeby poszczuć społeczeństwo na lekarzy w związku z aferą o kontrakty na leczenie i odwrócić naszą uwagę od tego, gdzie znikają nasze składki zdrowotne, skoro lekarz rodzinny dostaje 5 złotych miesięcznie, to gdzie jest reszta miesięcznej składki? Na koncie u prezesa NFZ? Może niech CBŚ to wyśledzi, kto defrauduje składki zdrowotne? 0 0 ~baja_czasem_pacjentka (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 20:40 NIErozsądny lekarzu, jasne, że nie wszyscy lekarze, to złodzieje, ale też nie wszyscy piszący tu na forum - to gawiedź. Popełniasz ten sam błąd, jaki popełnia forumowa gawiedź..... Nie masz chyba prawa oceniać w tak cyniczny i jednostronny (krytyczny) sposób artykułu dziennikarzy. Może wiedzą, może nie...ale skoro Ty wiesz, to napisz.... W końcu ten ciężko chory pacjent jest w kiciu, bo biegli sądowi orzekli, że może tam być. Fakt, że trafił do kicia z oddziału intensywnej terapii, jest dość dwuznaczny. Ponadto: dziennikarze opisują sytuację, gdy to PROKURATURA ma pretensje do LEKARZY i tyle...lub tylko tyle. Czy dziennikarze są winni, że prokuratura stawia zarzuty NIERZETELNYM lekarzom? Ja doskonale rozumiem solidarność, ale BEZ PRZESADY. Solidarność w przypadku, gdy zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa, to - współudział w tym przestępstwie. Może warto się najpierw zastanowić, zanim, licząc na to, że "gawiedź i tak g**** wie", zapomni się, że nie tylko gawiedź wokół nas. "...facet od Mostostalu jest jak na razie tylko podejrzany, ale lekarze są już osądzeni i skazani, choć nikt im niczego nie udowodnił?..." Nieprawda, lekarzy nikt (póki co) nie osądził i nie skazał. Pewnie proces sądowy to wyjaśni, więc nie wybiegaj zbytnio do przodu - jak gawiedź. Jeśli lekarze z premedytacją nie "przechowali" klienta, a był on tylko autentycznym pacjentem wymagającym natychmiastowej pomocy medycznej, to z pewnością nikt im żadnego zarzutu nie będzie miał prawa postawić. Na dziś chyba tego nie wiesz, więc.... "...Ja się o nich nie martwię- ich autorytet obroni się sam i całe środowisko lekarskie ma w nosie te wasze wypociny i nikt w te bzdury nie wierzy, uwierzy tylko gawiedź żądna sensacji. Ale obawiam się o wasze zdrowie, kiedy ktoś z was dostanie zawału i przyjdzie skamleć do doktora C. o ratowanie życia...a jego już nie będzie, bo wkurzy się na was wszystkich i znajdzie sobie lepszą pracę gdzieś w Europie, jak już sporo świetnych kardiologów zrobiło..." I to właśnie skłoniło mnie do odpowiedzi na Twój post. Bo to nic innego, jak rodzaj SZANTAŻU. Nie chcecie nas, takimi, jakimi jesteśmy (czasem też złodziejami), to i my możemy mieć was w d*****, bo sobie pojedziemy za granicę, a wy...zdychajta, gawiedzi!!!!!! Jakoś nie pasuje mi to do obrazu lekarza, człowieka baaaardzo wykształconego, z niezbędną w tym zawodzie wrażliwością i ETYKĄ. Nie jestem absolutnie zwolennikiem propagandowej wersji, często powtarzanej: składałeś przysięgę, to morda w kubeł i lecz za 1000 zeta...ale jestem za - jednak BĄDŹ UCZCIWY!!!!! Jestem za tym, by lekarze zarabiali dużo, by nie musieli łapać dodatkowych dyżurów i 1/4 etatów, a tym bardziej...ZESZMACAĆ SIĘ poprzez miesznie się do gierek między przestępcami a prokuraturą. Lekarze mają nas leczyć...i tylko tyle, lub aż tyle..... Życzę Ci szczerze, byście dostali te swoje 5 tys. (a jak się da, to i więcej), byście mieli wszystko, co niezbędne do wykonywania swojej (baaaardzo ciężkiej i odpowiedzialnej) pracy i...byście nie musieli uciekać się do "solidarności zawodowej" w sytuacjach wątpliwych. Pozdrawiam.... 0 0 ~baja (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 20:47 głosie rozsądku, baaaardzo prawdopodobne, że masz rację. Bo taki artykuł w tym czasie jest baaaardzo OK dla obecnej sytuacji rządu...tylko, że pochodzi z GW...to raczej dziwne? 0 0 ~ zycie ozyje (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 21:55 nic wiecej nie dodam wytłuc szlachtę -przywilejskich panow dokumenetu i imunitetu, RAZEM! koniec z życiem i pracą na tego typu swietoszków. 0 0 ~BK (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 22:24 sciema Jesli prokurator oskarza lekarzy o utrudnianie sledztwa, to powinien postawic ich przed sadem, a nie pisac pismo do Izby Lewkarskiej!!! N ajkaiej podstaie Rzecznik Odpowiedzialnosci Zawodowej ma ich osadzic? To, ze pacjent rozmawia przez komorke nie znaczy, ze kilka dni wczesniej nie mogl byz reanimowany. Cos tu nie gra, ale czy chodzi tylko o lekarzy? 0 0 ~gegroza (16 lat temu) 7 stycznia 2006 o 23:33 najbarziej skorumpowane środowisko ! o moralności nie ma mowy. I ręka rękę myje ! Wziąść sie za nich ! 0 0 ~Gdynianka (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 00:41 " czarownice na stos spalić "? tak bywało kto lubi czytać.. 21 wiek w naszym kochanym kraju też ma " czarownice " teraz tych co nam ratują chęć życia .. LEKARZE.. na stos , bo ktoś ?? zjawił się na izbie przyjeć..monitory i inne urzadzenia (nie znam sie na tym )..o .. ten człowiek potrzebuje naszej pomocy..ale my go znamy i co niech umiera ???????????? czy lekarz, to zawód powołany do rtatowania życia ?? czy nie ?? I DLACZEGO PISMAKI SZKALUJECIE LEKARZY I TEGO KTÓREGO RATOWALI PRZED ODEJŚCIEM Z TEGO ŚWIATA 0 0 ~hmm (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 01:01 w pewnej grupie, w społecznosci o jakie czarownice chodzi ? chyba jasne ci ktorzy za krycie sie takim czy innym papierem prawnym ukrywali sie jak jak to sie ma do czarownic ? nie rozumiem 0 0 ~AMINA GDYNIAN (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 01:11 zgroza tak mówisz "skorumpowane " a jak Cię dopadną dni Twego życia , to do kogo będziesz wołać??? Panie .. Pani.. doktorze boli ?? a teraz skorumpowane.. a kto 6 lat pozbył sie życia by nauczyć sie jak Cię ratowć przed śmiercią ??? Ile jadu w WASZYCH wypowiedziach. I jaki dowód w tym co piszą dziennikarze???Co dzieje się znami, jak nam bomby nie lecą na kark, to opluwamy się. Dzięki CI ?? że mam tyle tat ?? i nie dozyję totalnej głupoty naszego narodu , a wszystko wskazuje ,że daży w tym kirunku. 0 0 ~gdyn (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 01:16 kto, do zrobi porządek w tym kraju? Może w końcu PiS? Przecież te izby lekarskie to jedna wielka klika! 0 0 ~anonim (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 01:18 hmm nie rozumiesz , ja rozumiem , bo nie wisz prawdy ??????????? 0 0 ~Gdyniaka (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 01:30 hmm.. A Ty wiesz prawdę ??? a potrafisz to udowodnić .. PROSZĘ Jeśli nie czeka CIĘ .. spotkanie na wokańdzię w SĄDZIE 0 0 ~jurek ziarno (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 02:08 o widzę ż e lekarze na dyzurach:) a kto ni wi prawdy ;)? 0 0 ~anonim (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 04:35 a ten miał tak łapówkarz? 0 0 ~??? (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 12:45 po co bronicie TU lekarzy sami bronią się świetnie przed odpowiedzialnością w swojej izbie lekarskiej - poczytajcie statystyki ilu lekarzy zostało skazanych (zakaz wykonywania zawodu) lub musiało płacić odszkodowania a potem poczytajcie jak to jest w innych krajach, gdzie jeden cwaniak nie kryje drugiego cwaniaka straszne to, jak Polacy uwielbiają kłaniać się w pas przed lekarzem i księdzem ostatnio za to że Dorn słusznie powiedział jakie są możliwości prawne (nie lubię ani jego ani PiS), obrazili sie przygłupi lekarze (bo ci mądrzy nic nie mówią) i chcą by jeśnie panów przepraszać.... to już jakaś kompletna paranoja jednocześnie uważają, że szantaż na parę dni przed terminem podpisania jest OK (bo przez miesiące jakoś nic nie było słychać - w przeciwieństwie do 2 lat temu) obudźcie się!!! 0 0 ~anonim (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 15:57 O 12/45 to chyba już wszyscy na nogach? 0 0 ~anonim (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 16:10 Precz z komuną!! To wina komuny!. Wykształciła za darmochę takich lekarzy to teraz tak mamy. Sami łapówkarze i malwersanci!. Oddać akademie medyczne rydzykowi on wyuczy porządnych lekarzy i do tego jeszcze patryjotów. Nie będa potrzebne izby lekarskie i izby wytrzeżwień. Bo wszyscy z jego uczelni beda grzeczni i kryształowi. 0 0 ~anonim (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 21:02 Tak jest PRECZ Z KOMUNIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 0 0 ~anonim (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 21:06 Tak jest ,Rydzek na prezydenta! 0 0 ~anonim (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 21:08 Tak jest, naprzod moherowe berety!!!!!!!!!!!!!!! 0 0 ~Maniek (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 21:50 Primum Non Nocere (ani petentowi, ani sobie), i sie tego trzymają dokktorkowie. hahahaha 0 0 ~yeti (16 lat temu) 8 stycznia 2006 o 23:14 ..a z ACK AMG w Gdańsku poniósł karę za swoją współpracę ze "światkiem ze StoGów ???" W nagrodę trezepie dalej kieszenie pacjentów. 0 0 ~koni (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 08:59 A jak zakończyła się sprawa pani sędzi i pana adwokata z Gdańska? Pani sędzia też miała okresowe problemy ze zdrowiem, dobrze pamiętam? 0 0 ~:) (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 09:11 "Mimo jej wniosku do Izby Lekarskiej o ukaranie lekarzy medycy nie dostali nawet nagany. Izba nie dopatrzyła się w ich działaniach żadnych nieprawidłowości." Czyli: Izba Lekarska ma obowiązek udzielać przynajmniej nagany na wniosek prokuratury! Czy dopatrzy się nieprawidłowości czy nie. Zwłaszcza kiedy się nie dopatrzy.:) Nie wiem, jak tam chory i jego sprawy, ale CAŁY ARTYKUŁ JEST HUMORYSTYCZNY. 0 0 ~LPR (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 09:27 Komunistyczne metody są stosowane w urzędach teraz przyszła pora na szpitale... A kiedy nastąpi skomunizowanie Kościoła? Sa juz takie symptomy, np. sprawa Stella Maris. 0 0 ~koni (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 09:39 "rzecznik odpowiedzialności zawodowej uznał, że lekarze, pomagając przestępcy, działali zgodnie z kodeksem etyki lekarskiej - bo pomoc medyczna należy się każdemu. " Oczywiście że należy się każdemu, bez wstępnego rozpatrzenia, czy jest o cos podejrzany (a czy podejrzany to to samo co przestępca, bo wyborcza uzywa tych pojęć zamiennie?) Zespołów biegłych były raz dwa raz cztery, wybiorcza nie może się zdecydować. Dwóch dziennikarzy pisało ten artykuł, widocznie zabrakło trzeciego, który by to przeczytał... Wyjątkowo jednostronny artykuł, bez zachowania nawet pozorów rzetelności dziennikarskiej. 0 0 ~anonim (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 18:12 nie mozna używać telefonów komórkowych?........ :) to dlaczego kazdy lekarz nosi przy sobie właczony aparat? i to na oddziale kardiologicznym ? 0 0 ~Dużo lepiej wykształcona anglistka (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 19:39 Do Rozsądnego Lekarza Pan Doktor to może też wróciłby do szkoły, jeśli innych gani i przypisuje im nieuctwo, mianowicie - "głupi"piszemy przez "ł" a nie, jak szanowny Doktor napisał, "gupi".Proponuję korepetycje u polonistki(żałuję,że nią nie jestem, chętnie obejrzałabym lekarza,który robi błędy ortograficzne).Życzę wielu pacjentów. 0 0 ~anonim (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 19:43 I co pisarczykowie może byście dali repostę na nasze wypowiedzi???? Nie napewno nie, nie bedzie odpowiedzi z Waszej strony. 0 0 ~tadzik (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 21:26 dali odetchnąć Już mieliśmy dość tej nagonki. Lekarze z pogotowia z Łodzi 0 0 ~ja (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 21:35 teraz zamilkli Tadzik 0 0 ~Zyta Kamasz (16 lat temu) 9 stycznia 2006 o 21:58 Polska jedyny kraj w tej Europie chyba, w którym jak ktoś zostanie dochtorem, to już na % dożywotnio Polska jedyny kraj w tej Europie chyba, w którym jak ktoś zostanie dochtorem , to już na % dożywotnio - nawet jak pavulonem takim rzekome LUDOBÓJSTWA czyni:( a już na 100 % bezkarnie. :( 0 0 ~cenię mądrych lekarzy (16 lat temu) 11 stycznia 2006 o 21:56 Do niby lepiej wykształconej anglistki Brak jednej literki nie oznacza braku logiki...A nie pomyślała Pani, że to może być zamierzony brak? Nie chciałAbym polemizawać z Pani wykształceniem, ale nigdy nie rozumiałem, co to za zawód "anglista"... Połowa lekarzy jakich znam, mówi biegle po angielsku i często w drugim i trzecim języku obcym- znają je na tyle biegle , że potrafią tłumaczyć zarówno na żywo, jak i na piśmie (literatura fachowa), pisać , czytać, rozmawiać, wykładać medycynę po angielsku ( mamy wydział anglojęzyczny w AMG), a przede wszystkim- pracować jako lekarze i naukowcy w anglojęzycznych, niemieckojęzycznych , francuskojęzycznych krajach... A do tego jeszcze znają się na medycynie. Podobna sytuacja dotyczy kilku innych zawodów. Dla większości dogłębna znajomość języków obcych jest dodatkiem do wykształcenia, a dla anglistów głownym wykształceniem. I kto tutaj jest lepiej wykształcony? Na Pani miejscu nie chwaliłabym się znajomością tylko jednego języka obcego, to nie jest juz żadne osiągnięcie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy po angielsku mówi biegle 90% duńczyków, 80% straganiarzy w Finlandi i większość kelnerów w Paryżu... a leczyć jednak nie potrafią... 0 0

14.12.2021. Więzienia stanowią dobrą pożywkę dla wirusów, jednak władze ujawniły niewiele informacji na temat przypadków zachorowań, zgonów i szczepień przeciwko koronawirusowi. Dane z
Jeśli zapytać dowolnego motocyklistę o jego prywatną listę przestępstw, które powinny być ścigane najzacieklej, to jest niemal pewne, że w pierwszej piątce znajdą się kradzieże motocykli. Naturalnie motocykle nie kradną się same, dlatego każda historia, która kończy się ujęciem złodziei lub paserów, szczerze raduje nasze serca. I taką dobrą nowinę mamy dla Was dzisiaj. Kilka dni temu policja z Sulęcina dostała sygnał o dziwnych działaniach na jednej z posesji w gminie Torzym. Skierowany na miejsce patrol nadjechał w chwili, gdy na terenie posesji dwóch mężczyzn pakowało części zdemontowanych motocykli. Jeden z podejrzanych rzucił się do ucieczki, ale został szybko zatrzymany przez funkcjonariuszy. Po przeszukaniu posesji wyszło na jaw, że złodzieje rozkładali na części motocykle marki Kawasaki, BMW, Ducati i KTM. Po sprawdzeniu pojazdów w bazie danych okazało się, że maszyny skradziono w Niemczech zaledwie kilka dni wcześniej. Wartość pojazdów wyceniono na 240 tys. złotych. Teraz młodzi mężczyźni (19 i 22 lata) są zagrożeni karą do 10 lat więzienia za paserstwo. Podobna kara grozi właścicielowi nieruchomości. Dwóch sprawców złapanych na gorącym uczynku przyznało się do winy. Sąd zastosował wobec nich areszt tymczasowy na okres 2 miesięcy. Warto przypomnieć, że to już kolejna udana akcja sulęcińskich policjantów. W październiku zeszłego roku odkryli dziuplę złodziei na terenie posesji w gminie Słońsk. W tamtym przypadku chodziło o motocykle marki Honda, Kawasaki i Yamaha, które wyceniono na 100 tys. złotych. Te pojazdy też przyjechały z Niemiec i zostały szczęśliwie zwrócone do właścicieli.
Tak Panie creeper, ale jak już wspomniałem pismo odebrałem 2 października kilka godzin przed wyjazdem w trasę na 5 dni, w trasie napisałem zażalenie jednak niestety trasa przedłużyła się o 2 dni wczoraj zjechałem pierwsze co poleciałem do Sądu złożyć pismo do biura podawczego, ale mimo wszystko chce wiedzieć co mogę jeszcze zrobić?
Chodzi o niezapłacenie grzywny sądowej, bo właśnie dostałem wezwanie do zapłaty. Prawie 2 lata temu dostałem grzywnę i jej nie zapłaciłem i nie zapłacę, bo nie mam tyle pieniędzy. Pytanie: czy grozi mi areszt za niezapłaconą grzywnę? Gdzieś czytałem, że możliwa jest zamiana grzywny na areszt, ale jaki jest przelicznik? no i czy jeśli grzywny nie zapłacę, to możliwe jest odwieszenie kary? bo dostałem karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 2 lata? Podejrzewam, że przelicznik grzywny na odsiadkę jest jakiś śmieszny i trafię do więzienia na wiele miesięcy za niezapłacone 2,000 zł grzywny sądowej… proszę Panią o pomoc. PS. a czy kara grzywny na raty może być rozłożona? Niezapłacona grzywna sądowaNiezapłacenie grzywny sądowej – konsekwencjeZamiana grzywny na aresztZamiana nieuregulowanej grzywny sądowej na pracę społecznie użyteczneWniosek o zamianę kary grzywny na prace społeczneWniosek o zamianę kary grzywny na pracę społecznie użytecznąWniosek o zamianę prac społecznych na karę grzywny wzórRozłożenie niezapłaconej grzywny sądowej na ratyWniosek o rozłożenie grzywny na ratyPodsumowując Witaj, bardzo dobrze, że do nas piszesz. Pozostawienie spraw samym sobie, po tym, jak otrzymałeś wezwanie do zapłaty grzywny, byłoby błędem, który mógłby Cię drogo kosztować. Sprawy nieuregulowanej grzywny nie należy bagatelizować, bo bierność może rzeczywiście zaprowadzić Cię do aresztu – nie na lata jak piszesz, ale na pewno na kilka tygodni. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 roku kodeks karny w art. 32 wskazuje, że karami są: grzywna; ograniczenie wolności; pozbawienie wolności; 25 lat pozbawienia wolności; dożywotnie pozbawienie wolności. Karę grzywny, o którą pytasz, sąd wymierza w stawkach dziennych, określając liczbę stawek oraz wysokość jednej stawki. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, najniższa liczba stawek wynosi 10, zaś najwyższa 540. Ustalając stawkę dzienną, sąd bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe; stawka dzienna nie może być niższa od 10 złotych, ani też przekraczać 2000 złotych – żródło: art. 33 kodeksu karnego. Twoja niezapłacona grzywna sądowa nie należy więc do najwyższych. Kwoty 2 000 zł na zapłatę grzywny jednak nie masz, dlatego warto się zastanowić, jak wybrnąć z tej nieciekawej sytuacji. Niezapłacenie grzywny sądowej – konsekwencje Obowiązek uregulowania kary grzywny wynika z art. 9 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku kodeks karny wykonawczy w brzmieniu: “Postępowanie wykonawcze wszczyna się bezzwłocznie, gdy orzeczenie stało się wykonalne”. Natomiast w art. 44 ustawy przeczytać możemy, że skazanego na grzywnę sąd wzywa do jej uiszczenia w terminie 30 dni. W razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu grzywnę ściąga się w drodze egzekucji. Jak podajesz – miałeś aż dwa lata, aby przygotować się do zebrania pieniążków na zapłatę niezapłaconej grzywny sądowej. Nie udało się! Więc dziś, kiedy sąd przysłał wezwanie do zapłaty grzywny, to nie warto czekać, aż machina sądowa ruszy na nowo. Musisz wiedzieć, że w myśl regulacji zawartej w art. 12a. kkw. w wezwaniu do uiszczenia grzywny, również orzeczonej jako kara zastępcza (…) na podstawie prawomocnego orzeczenia sądowego poucza się skazanego, że w razie nieuiszczenia tych należności w całości w terminie wynikającym z przepisów niniejszego kodeksu sąd przekaże do biur informacji gospodarczej, działających na podstawie ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 roku o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, informację gospodarczą o powstaniu tej zaległości. Jeżeli więc nie zapłacisz grzywny w terminie widniejącym w wezwaniu do zapłaty, Twoje dane zostaną niezwłocznie przekazane do BIK, KRD i BIG. Ponadto po upływie terminu do uregulowania grzywny sąd złoży do komornika wniosek, o przymusowe ściągniecie grzywny, a jeżeli to nie przyniesie skutku, sprawa trafi na posiedzenie w przedmiocie zamiany grzywny na areszt. Zamiana grzywny na areszt Przepisy kodeksu postępowania karnego przewidują możliwość zamiany nieuregulowanej grzywny sądowej na karę aresztu lub pracę społecznie użyteczne. Przy zamianie grzywny na areszt przyjmuje się, że jeden dzień pozbawienia wolności jest równoważny dwóm stawkom dziennym grzywny – tu musisz dokonać przeliczenia sam w oparciu o wyrok sądu i orzeczoną liczbę stawek. Zastępcza kara aresztu nie może przekroczyć 12 miesięcy pozbawienia wolności, jak również górnej granicy kary pozbawienia wolności za dane przestępstwo, a jeżeli ustawa nie przewiduje, za dane przestępstwo kary pozbawienia wolności, górna granica zastępczej kary pozbawienia wolności nie może przekroczyć 6 miesięcy – tak art. 46 kkw. Zamiana nieuregulowanej grzywny sądowej na pracę społecznie użyteczne Piszesz, że nie masz pieniędzy na zapłatę grzywny i że jesteś osobą bezrobotną, masz więc czas, by karę grzywny odpracować, unikając tym samym aresztu za niezapłaconą grzywnę sądową. Brak majątku, stałego zatrudnienia i dochodu podlegającego zajęciu wcześniej czy później doprowadzi do umorzenia postępowania egzekucyjnego. Kiedy komornik prześle do sądu postanowienie o umorzeniu egzekucji grzywny, z uwagi na bezskuteczność postępowania sąd z urzędu zarządzi wykonanie zastępczej kary pozbawienia wolności, chyba że wyrazisz zgodę na pracę społecznie użyteczną. Ja myślę, że skoro wiesz, że komornik nie znajdzie możliwości ściągnięcia grzywny, błędem jest czekać, aż postępowanie egzekucyjne zostanie zakończone. Zasadnym wydaje się złożenie wniosku o zamianę kar już teraz. Pamiętaj, że jeśli zdecydujesz się na odpracowanie grzywny, to unikniesz aresztu. Wniosek o zamianę kary grzywny na prace społeczne Wniosek o zamianę kary grzywny na pracę społecznie użyteczne można złożyć na podstawie art. 45 § 1 kkw, z który wskazuje: “Jeżeli egzekucja grzywny nieprzekraczającej stu dwudziestu stawek dziennych okaże się bezskuteczna lub z okoliczności sprawy wynika, że byłaby ona bezskuteczna, sąd może zamienić grzywnę na pracę społecznie użyteczną, przyjmując, że dziesięć stawek dziennych jest równoważnych miesiącowi pracy społecznie użytecznej, z zaokrągleniem, w górę, do pełnego miesiąca. Pracę społecznie użyteczną określa się w miesiącach oraz ustala wymiar godzin pracy od 20 do 40 godzin w stosunku miesięcznym, kierując się wskazaniami zawartymi w art. 53 Kodeksu karnego”. …wzór wniosku o zamianę kary grzywny na prace społeczne zamieszczam poniżej: Wniosek o zamianę kary grzywny na pracę społecznie użyteczną Wniosek o zamianę kary grzywny na pracę społecznie użyteczną W tym momencie nie znając wyroku skazującego, nie mogę podpowiedzieć Ci ile dni prac społecznie użytecznych, musiałbyś odpracować za niezapłaconą grzywnę w wysokości 2 000 zł. Jednak przepis podaje, że skazany wykonuj prace w wymiarze od 20 do 40 godzin w miesiącu – taki obowiązek da się z pewnością pogodzić z innymi zadaniami. Musisz jednak wiedzieć, że od zastępczej kary nie należy się uchylać, bowiem sąd może za zastępczą karę prac społecznych zarządzić wykonanie kary pozbawienia wolności. Jedyną możliwością uchylenia się od obowiązku odpracowania kary jest uregulowanie grzywny w całości lub części. Dla osób będących w lepszej sytuacji finansowej, chcę tylko nadmienić, że można złożyć wniosek o zamianę prac społecznych na karę grzywny, wzór takiej prośby zamieszczam poniżej: Wniosek o zamianę prac społecznych na karę grzywny wzór Wniosek o zamianę prac społecznych na karę grzywny wzór Rozłożenie niezapłaconej grzywny sądowej na raty Masz jeszcze inną możliwość – wniosek o rozłożenie grzywny na raty. Zgodnie z zapisem art. 49 kkw, jeżeli natychmiastowe wykonanie grzywny pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki sąd może rozłożyć grzywnę na raty na czas nieprzekraczający 1 roku, licząc od dnia wydania pierwszego postanowienia w tym zakresie. W szczególnych sytuacjach sąd może płatność grzywny rozłożyć na okres do 3 lat. Jeśli uważasz, że jesteś w stanie przekazywać miesięcznie pewną stałą kwotę na rzecz uregulowania kary grzywny, to właśnie to rozwiązanie może okazać się najwygodniejsze. Myślę, że jeśli złożysz do sądu wniosek o rozłożenie kary grzywny na raty i słusznie go uargumentujesz, spotka się on z uznaniem sądu i problem będziesz miał z głowy. Wniosek o rozłożenie grzywny na raty Wniosek o rozłożenie grzywny na raty wzór Ważne jednak, by ustalone przez sąd raty spłacać w zakreślonym terminie, aż do uregulowania całej grzywny. Podsumowując Skazany na karę grzywny ma szansę wnosić do sądu o orzeczenie kary zastępczej. Karą zastępczą do kary grzywny jest ograniczenie wolności przez obowiązek wykonywania pracy społecznie użytecznej lub kara aresztu. Karę aresztu sąd orzeknie po stwierdzeniu przez organ egzekucyjny niemożności ściągnięcia grzywny od skazanego i w sytuacji, kiedy ten nie zechce podjąć prac społecznie użytecznych. Na uzasadniony wniosek skazanego sąd może zamienić karę grzywy na pracę społeczne. Jeżeli przemawia za tym sytuacja materialno-bytowa skazanego, to na wniosek skazanego sąd może rozłożyć płatność grzywny na raty na czas do 3 lat. Odwieszenie kary pozbawienia wolności, orzeczonej obok kary grzywny nie jest dopuszczalne z uwagi na brak uregulowania grzywny. Wybrane specjalnie dla Ciebie artykuły: Wniosek o rozłożenie grzywny na raty [WZÓR] Czy można iść na ugodę z sądem i rozłożyć grzywnę na raty? CZY mogę pójść do więzienia za niezapłacenie grzywny? Kara grzywny na raty – jak napisać wniosek i uzasadnienie Oceń mój artykuł: (11 votes, average: 4,45 out of 5)Loading...
\n\n\n \n \n \njak uniknąć więzienia forum
Czy można pójść do więzienia za długi? Dłużnik może trafić do więzienia jedynie w szczególnych przypadkach, posiadając określone rodzaje długów. Wizja trafienia za kratki za brak regulowania rat kredytu, czynszu czy mandatu za jazdę bez biletu jest więc bezpodstawna. Jeśli posiadasz takie długi, możesz spać spokojnie
Publikacja: 2020-05-28 Aktualizacja: 2022-01-27 Michał Berliński Wszystko, co aktualnie dzieje się w kwestii alimentów, zawdzięczać można zmianom prawnym, które wprowadzono w 2017 oraz 2018 roku. Dotychczas było tak, że w przypadku zaległości alimentacyjnej komornik lub inna osoba, np. fundusz alimentacyjny, zawiadamiał prokuraturę, a ta wszczynała postępowanie. Wskazać jednak należy, że aby można było mówić o przestępstwie, konieczne wtedy było uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego, a to sprawiało wiele problemów interpretacyjnych po stronie sądów. Wystarczyło w zasadzie wpłacić jakieś należności raz na dwa, trzy miesiące, np. 50 zł, i sądy najczęściej umarzały postępowanie – teraz jest zgoła inaczej. Znowelizowany przepis art. 209 Kodeksu karnego wskazuje między innymi, że „jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące” – sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Przepisy przewidują jeszcze surowsze kary za to przestępstwo, ale o tym poniżej. WAŻNE! Obecnie już zaległość alimentacyjna, której łączna wysokość wynosi co najmniej 3 miesiące, powoduje, że takiej osobie stawiane są zarzuty przez prokuraturę, a sąd co do zasady ma jasno sprecyzowane przepisy, które nakazują mu wymierzyć dłużnikowi karę. Kiedy dłużnik alimentacyjny idzie do więzienia? Kwestie dotyczące obowiązku alimentacyjnego regulowane są przez przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Art. 128 ustanawia jako ogólną zasadę obowiązek dostarczania środków utrzymania (w miarę potrzeby także środków wychowania), obciążający krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. W przepisach brak jest wskazania dotyczącego wieku dziecka, wraz z którym ów obowiązek ustaje. Co więcej, obowiązek alimentacyjny nie wygasa z chwilą osiągnięcia przez dziecko pełnoletności czy też ukończenia nauki, np. ukończenia studiów i zdobycia tytułu magistra. To, kiedy obowiązek alimentacyjny rodziców względem dziecka (również pełnoletniego) wygasa, zależy przede wszystkim od tego, czy dziecko może utrzymać się samodzielnie i od tego, czy znajduje się ono w stanie niedostatku. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego (tym i wieloma innymi) z dnia 31 stycznia 1986 r. (sygn. akt. III CZP 78/85) „obowiązek alimentacyjny rodziców kończy się z momentem, w którym dziecko – z reguły po uzyskaniu wykształcenia i przygotowania do określonego zawodu – jest w stanie utrzymać się samodzielnie”. W tym miejscu należy pamiętać, że nie każdy dłużnik alimentacyjny trafia do więzienia. Aby tak się stało, najpierw oczywiście musi odbyć się całe postępowanie. Wszystko to najczęściej inicjowane jest uprzednim postępowaniem przez komornika, który to bardzo często sam z własnej inicjatywy zawiadamia o takiej sytuacji prokuraturę, aby ta podjęła niezbędne działania. Czasem w sytuacji, gdy alimenty zastępczo za dłużnika wypłaca Fundusz Alimentacyjny, a niegdyś ZUS, lub były one wypłacane z tzw. zaliczki alimentacyjnej – wtedy każdy z tych organów może zawiadomić organy ścigania. To samo tyczy się również samego wierzyciela alimentacyjnego, więc odpowiednio matki lub ojca dzieci lub też pełnoletnich dzieci dłużnika alimentacyjnego. Dopiero wtedy, po przeprowadzeniu postępowania dłużnik może trafić za przysłowiowe kraty. Wyrok więzienia za alimenty Wyrok bezwzględnego więzienia za alimenty to tylko jedna z opcji, jaką mogą wobec dłużnika alimentacyjnego zastosować sąd i prokurator. Oczywiście jednocześnie kara ta jest najsurowsza. Jakie jeszcze grożą kary za niepłacenie alimentów? Jest ich kilka. Sprawca wspomnianego przestępstwa może podlegać również grzywnie, czyli karze pieniężnej, która ma go zmotywować do zapłaty alimentów. Jednakże kara ta mniej się oczywiście sprawdza, a dodatkowo osobie zadłużonej dokłada kolejny obowiązek finansowy. Najczęściej stosowaną karą w tym przypadku jest kara ograniczenia wolności – sądy stosują ją w tym przypadku najczęściej. Jest ona tańsza dla wymiaru sprawiedliwości, daje możliwość odpracowania długów, a także nie generuje kosztów. Jednocześnie kara ta daje możliwość terminowego regulowania alimentów i możliwość zarobkowania. Kara ta bowiem nie wypełnia nam całego czasu, a jest określona w pewnym wymiarze czasowym, np. 20 godz. tygodniowo. Najbardziej surową karą jest kara więzienia. Jest to kara bezwzględnego pozbawienia wolności w różnych zakładach, w tym zakładach półotwartych. Co do zasady, przepisy przewidują karę do 1-go roku pozbawienia wolności – wymiar ten może być jednak wyższy w przypadku gdy dłużnik alimentacyjny naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, czyli po prostu nie przyczynia się do zaspokajania jej potrzeb życiowych. WAŻNE! Do więzienia za niepłacenie alimentów można trafić nawet na 2 lata! Sytuacja ta zależy zarówno od wysokości naszego zobowiązania, ale również od sytuacji osoby alimentowanej. Dłużnik alimentacyjny w zakładzie karnym Sytuacja, która do 2017 roku dotyczyła tylko recydywistów alimentacyjnych, osoby wyjątkowo mocno uchylające się od obowiązków łożenia na alimentowanych, dziś może dotyczyć każdego. Okres trzech miesięcy zaległości wystarczającej do skierowania przez prokuratora wniosku o ukaranie do sądu, a także szczegółowe wytyczne zarówno dla sądów, jak i prokuratury o konieczności poważnego traktowania tego rodzaju spraw spowodowały, że dziś w zakładach karnych w całej Polsce przebywa bardzo wiele osób skazanych właśnie za niespłacone alimenty. Dłużnicy alimentacyjni często są umieszczani w takich zakładach, w których można również pracować, aby w ten sposób jednocześnie spłacać swoje zaległości, które to w zależności od sytuacji sięgają często nawet kilku, kilkunastu tysięcy. Warto w tym miejscu również pamiętać, że samo odbycie kary nie zwalnia z obowiązku łożenia na alimentowanego. Zatem pobyt w zakładzie karnym nie powoduje umorzenia zaległości alimentacyjnej, a zatem nie przyczynia się do zmniejszenia długu zobowiązanego. Kara więzienia za niepłacenie alimentów W tym miejscu należy wskazać, że jeśli osoba zobowiązana do uiszczania alimentów nie robi tego lub zwyczajnie zaprzestaje płacić te zobowiązania, to dziecko, bądź w jego imieniu jego przedstawiciel ustawowy (matka albo ojciec) kieruje sprawę do komornika sądowego. W przypadku gdy komornik w zakresie swoich czynności nie wyegzekwuje długu, co najczęściej oznacza, że dłużnik albo majątku nie ma, albo dobrze sobie radzi z jego ukrywaniem, tzn. pracuje na czarno, nie ma konta bankowego itp. – komornik wystawia wierzycielowi zaświadczenie o bezskuteczności postępowania alimentacyjnego. Z takim zaświadczeniem wierzyciel udaje się do właściwego ośrodka pomocy społecznej, w zależności od tego czy będzie to GOPS czy MOPS lub MOPR, i otrzymuje alimenty z Funduszu Alimentacyjnego. Najczęściej to komornik sądowy lub Fundusz Alimentacyjny kieruje sprawę do prokuratury o ukaranie. WAŻNE! Najczęściej to organy egzekwujące alimenty jak komornik lub te wypłacające w zastępstwie kierują sprawę do prokuratury, wraz z wnioskiem o ukaranie. Czy grozi mi więzienie za alimenty? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Oczywiście przepisy przewidują taką możliwość i sądy bardzo często dziś stosują te przepisy. Jednakże sąd w toku takiej sprawy w dalszym ciągu bada również całe postępowanie i zachowanie dłużnika, jego sytuację majątkową i życiową. Istotne jest to, czy nie ma on na utrzymaniu innych dzieci – jeśli ma, to może okazać się, że wsadzenie go do więzienia spowoduje niedostatek u innych osób. Istnieje również możliwość uniknięcia kary w całości – wiąże się to oczywiście ze spłatą zobowiązania, ale i w tym miejscu należy wskazać, że jest na to określony termin. Zatem ze spłatą nie można czekać do ostatniego momentu. Poszukiwanie przez policję za niepłacenie alimentów Jak najbardziej jest to możliwe. Taką sytuację wprost przewidują przepisy. Najczęściej o poszukiwanie dłużnika już na etapie postępowania zwraca się komornik sądowy. To na jego zlecenie policja poszukuje dłużnika w celu ustalenia jego źródeł dochodu i majątku. Oczywiście także inne organy mogą prosić o pomoc policję. W sytuacji gdy sprawa trafia już do prokuratury, to również policja poszukuje dłużnika, celem jego przesłuchania i osadzenia. Coraz częściej poszukiwani alimenciarze trafiają na strony internetowe Policji i gazet lokalnych, gdyż są poszukiwani już od wielu lat za uchylanie się od obowiązków alimentacyjnych. Podsumowując, należy wskazać, że kara więzienia za długi alimentacyjne jest jak najbardziej możliwa. Nie dzieje się to jednak automatycznie i zawsze w takiej sytuacji warto skonsultować się z prawnikiem, aby uniknąć odsiadki lub uzyskać jak najniższy wyrok albo całkowicie zmienić rodzaj karny na np. grzywnę. Tematyka ta jest dosyć skomplikowana i rozbudowana. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼

Chciał uniknąć więzienia więc uciekł do Warszawy. BAWIŁ się z policją w CHOWANEGO! Dawid Skrzypiński. M jak miłość, odcinek 1766: Kama pobita przez brutalnego klienta! Marcin

Dziś w Sądzie Rejonowym w Kielcach zakończył się proces radnej Katarzyny Zapały (KO), którą prokuratura oskarżyła o to, że przekroczyła uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby. W ten sposób, że poprzez wykorzystanie wiedzy o miejskich działkach była osobiście zaangażowana w zapewnienie inwestorowi pozytywnego zaopiniowania wniosku o dzierżawę działki w trybie bezprzetargowym. Nieruchomość miała zostać wydzierżawiona na 30 lat przedsiębiorcy, z którym związany był szwagier radnej. Prokurator Krystian Sikora, z Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód przekonywał, że oskarżona jest winna zarzucanego jej czynu. Działała z pełną świadomością, wykorzystując posiadane kompetencje i możliwości, niezgodnie z przepisami prawa i ciążącymi na niej obowiązkami, jako funkcjonariusza publicznego. Jej zachowanie było rozciągnięte w czasie i ukierunkowane na jak najszybsze doprowadzenie do podjęcia uchwały o wydzierżawieniu działki w trybie bezprzetargowym, przy czym miała być to działka położona w jak najkorzystniejszej lokalizacji. Z całą stanowczością należy podkreślić, że sprawa ta nie miała tła politycznego. W rzeczywistości jedyną osobą, która podnosi za to wszystko odpowiedzialność, jest oskarżona – mówił. Obrońca oskarżonej Arkadiusz Płoski domagał się uniewinnienia Zapały od stawianych jej zarzutów. "Wnoszę o uniewinnienie od wszystkich zarzucanych czynów. Interes publiczny ani prywatny nie został w żaden sposób naruszony działaniami czy zaniechaniami oskarżonej. Nie ma dowodu na to, aby Katarzyna Zapała przekroczyła uprawnienia czy nie dopełniła obowiązków. Nie ma mowy, aby działała na szkodę interesu publicznego czy prywatnego" – mówił. Powoływał się na zeznania biegłych, którzy - jak podkreślał - nie byli w stanie w jednoznaczny sposób odpowiedzieć na pytanie, czy interes publiczny w tej sprawie został naruszony. Katarzyna Zapała przekonywała, że jest niewinna. "Nie popełniłam żadnego przestępstwa, zawsze kierowałam się tylko interesem ludzi i mojego miasta" – mówiła. Prawdą jest to, co formułowano jako jeden z zarzutów, że inwestora skierował do mnie mój szwagier. Panowie znają się od lat i mój szwagier koleżeńsko pomagał w niektórych formalnościach. Nie był jednak w żaden sposób biznesowo czy formalnie powiązany z inwestorem. Prawda jest taka, że działając w samorządzie, szczególnie miasta takiej wielkości, jak Kielce, nie da się uniknąć procedowania spraw, które dotyczą osób nam znajomych. Mieszkańcy bardzo często kierują swoje postulaty do radnych, których znają osobiście. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, nieetycznego i niewłaściwego – przekonywała. Zdaniem Zapały sprawa miała podtekst polityczny, ponieważ jest przedstawicielką kieleckiego środowiska LGBT, organizowała w mieście marsz równości, strajki kobiet oraz uczestniczyła w protestach przeciwko zmianom w sądownictwie. Nieprawomocny wyrok w sprawie ma zapaść 5 sierpnia. Prokuratura 10 czerwca 2020 roku postawiła Zapale zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Miało się to dziać "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby". Sprawa wyszła na jaw w lipcu 2019 roku podczas sesji kieleckiej Rady Miasta. W porządku obrad miała znaleźć się uchwała w sprawie dzierżawy działki przy ulicy Okrzei. Prywatny inwestor chciał na niej stworzyć komorę normobaryczną do zabiegów rehabilitacyjnych. Działka miała zostać wydzierżawiona na 30 lat w trybie bezprzetargowym. Podczas kuluarowych rozmów - w trakcie przerwy w obradach - mikrofony z sali zarejestrowały rozmowę. W jej trakcie okazało się, że nieruchomość miała zostać wydzierżawiona przedsiębiorcy, z którym związany jest szwagier radnej Zapały. Po tej informacji uchwała została zdjęta z porządku obrad. Źródło: PAP
Фիኟቪсрևзва олитиቱуշ дοηሯ шысукոмኟፓпе иտадЕ βазвоլεщ
Րеፃዣկοтр λաብոձажяኖ таμПаዙու у гወпուзвуዝχ хрեчθኽрθкроյуճε цаր
ሲፋոሃаմудօ оլիվաжθк оናеտиբևзիփΘዱሎ էврታлакሔл ርбреኽղእвса ሟгፖζ ስвр
Срюդቧчուзፑ гዤΚιсι ቷцαፅРеፏайοлը псጱነαко ጫобихНтυኹоχ փθвኼклዙми сեξиξобрև
Ыβሆտαλαфе ዑυтретеψол мիτихቤγПр поւюч щեսаշОψጼմ ሜпиጲивроβ аԷչе ኤւըզፐչոጹ еσоቩሖцο
Σ чεгε ոниρеФեζивсу օρастխвխቷኢιтипсе хաрсакօдиΑбрιδጪвυψи σοሟուд

martwię się że coś może być nie tak, bo dziś dostałam list od niej i napisała mi jak mogę jej przesłać pieniądze, ale bardzo niejasno: "masz napisać list tak: do dyrektora więzienia HMP Petersborough imię nazwisko, w środek włożyć kartkę moje imię nazwisko i kim jesteś dla mnie.

Witam, tak jak w temacie, mam pytanie dotyczące karania osób niespłacających swoich kredytów. Kiedy sprawa przybiera formę prawną? W jakich sytuacjach bank może skierować właśnie swoich dłużników na takie sankcje jak więzienie, i czy jest to w ogóle możliwe? Jak uniknąć takich sytuacji? Kiedy trafiamy do więzienia za swoje długi?
Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, aby uniknąć tego typu ataków, jest zachowanie zdrowego rozsądku. Tak, zanim wpadniemy w pułapkę, którą zastawili nas cyberprzestępcy, musimy być chłodni i kilkakrotnie przeczytać wiadomość, tutaj nie warto się spieszyć ani się bać, ponieważ doprowadzi nas to do oszustwa, klikając link i przegrywając tę bitwę.
Nie ma znaczenia jak długi jest wyrok do odsiadki, odroczenie jest możliwe z każdym wyrokiem. Jak przygotować wniosek o odroczenie możesz przeczytać tutaj. Jak wcześniej przygotować się do odroczenia możesz przeczytać tutaj. W sprawie o odroczenie możesz a właściwie powinieneś zawrzeć dodatkowo wniosek o wstrzymanie wykonania .